Bornholmskie smaki – 1/3

on

Tak na szybko, od stołu nie odchodząc. Pięknie położona restauracja LePort. A widok na morze rzeczywiście przepiękny. Wpadamy na lunch w modelu dynamicznym, ponieważ Bio atrakcja okazała sie niewypałem 😉 – przy okazji dla wszystkich wybierających się na Bornholm – Gaarden jest zdecydowanie przereklamowanym miejscem – oczywiście naszym zdaniem, pewnie kwestia gustu.

Restauracja jest mocnym elementem każdego z informatorów jakie wpadł nam w ręce. Także nasza obecność tutaj była kwestią czasu. Generalnie Bornholm okazuje się wyspa pełna niespodzianek kulinarnych. Robią tutaj nawet napitek typu Porto, jest/są winnice – jutro tam się wybieramy.

Na nasz widok naszej gromadki właścicielka mówi, ze są restauracją rodzinną, ale nie aż tak 😉 Miron kwituje to ulaniem na stół. Pani prawie dostaje zawału. Pierwsze lody przełamane 😉

Zamawiamy jedzonko i polecane sommervine.

Nos melon. Głęboki, przyjemny kolor. Aromaty owoców, bardzo przyjemna końcówka. Jest bardzo świeże i zaskakująco głębokie jak na wino starzone w stalowych kadziach i nie beczkowane.

Wino znamy z naszych wypadów do Włoch, także nie jest zaskoczeniem. Ciekawostką jest to, że wino to 100% Trebbiano di Lugana. Z menu lunchowego do winka wybieramy wędzonego dorsza – pychota. Potem już cieszymy oczy pięknym widokiem i delektujemy się winkiem i dorszem.

Restauracja absolutnie godna polecenia. Dobra lecimy na kolacje testować kolejną restaurację “Sommer Pony”, należącą do właścicieli innej knajpki na Bornholmie, która posiada gwiazdkę Michelin, którą zostawiamy sobie na koniec 😉

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s